niedziela, 25 stycznia 2009


Jorge Luis Borges
„Zoologia fantastyczna”

Książka w całości przeczytana w autobusach, na przystankach i w kolejkach.
Bestirarium argentyńskiego pisarza. Mix kultur, wierzeń, literackich urojeń. Ciężko czytać ją linearnie, pokusiłam się jednak o to, mimo sugestii autora a i tak zafundowałam sobie kalejdoskop najdziwaczniejszych, nieistniejących zwierząt i stworów, stworzonych przez ludzką wyobraźnię. To fantastyczne zoo pogrupowane jest alfabetycznie, „słownikowo”.
Podobają mi się wypisy z literatury (prym wiedzie Kafka). Lektura obowiązkowa dla potteromaniaków i potterologów. Zwierzęta, które najbardziej mnie zachwyciły (co nie oznacza, ze chciałbym hodować je w domu):
Amfisbena - wąż o dwóch głowach, jednej w normalnym miejsca a drugiej w ogonie, stąd posiadającym dwa przody.
Goofus Bird – ptak, który „buduje gniazdo dnem do góry, a fruwa do tyłu, bo nie ma dla niego znaczenia, dokąd leci, tylko gdzie był.”
Odradek – Kafkowskie stworzonko, przypominające płaską szpulkę nici w formie gwiazdy. Z jej środka sterczy prostopadły patyczek a z niego wychodzi prostopadle kolejny, „całość robi ważenie bezużytecznej, właściwie jednak nic jej nie brakuje, jest kompletna”.

1 komentarz: