poniedziałek, 15 czerwca 2009

Tina Stroheker "Frytki w Gliwicach. Poetycka topografia Polski"

Książkę wygrzebałam z koszyka z przecenami na tegorocznych targach książki, niemając bladego pojęcia kim jest autorka, ale uwiedziona „smacznym” tytułem, jeszcze bardziej apetyczną okładką i intrygującym podtytułem, nie pomyliłam się co do jej wartości.
Okoliczności powstania i specyfikę książki wyjaśnia nam krótka rozmowa z autorką, zamieszczona na końcu książki.
Tina Stroheker– niemiecka poetka, wyjaśnia przyczyny jej kontaktów z Polską (m.in. pobyt stypendialny w Strzelcach Opolskich).
Książka składa się z kilkudziesięciu króciutkich szkiców, w których autorka zabiera nas w podróż po Polsce:
„Po drodze zaglądamy między innymi do Częstochowy, Łodzi, Warszawy, Poznania, Wrocławia czy Krzyżowej.(…). Naturalnie odwiedzałam także turystyczne atrakcje, jak krakowski Rynek czy Klasztor Jasnogórski. Jednak moja topografia Polski prowadzi także równie często do wielu nieznanych, bardzo prywatnych miejsc (…), na działkowy ogródek, do tytułowej budki z frytkami. I coś jeszcze, czytelnicy znajdą tu teksty, które z zakotwiczonej w Polsce perspektywy wybiegają dalej, prowadząc ich do polskich miejsc poza Polską, m.in. na Piątą Aleję w Nowym Jorku(…), do drezdeńskiego muzeum J.I. Kraszewskiego.” – wyjaśnia.
Te krótkie eseje to podróż dla Polaka nietypowa. Przewodniczką jest przecież Niemka. Brzmi kontrowersyjnie nieprawdaż? Jednak po przeczytaniu kilku szkiców czytelnik już wie, że napisała ją Niemka zakochana w Polsce, znakomicie zorientowana w jej historii, kulturze, specyfice. Oczywiście w jej sądach jest dużo uogólnień i dużo drażniącego patosu i sentymentalizmu (jednakże bez obciążania się niemieckimi „winami za grzechy” na narodzie polskim), ale jednocześnie należałoby życzyć sobie i innym Polakom tak głębokiej refleksji nad tym, co na co dzień mijamy i OMIJAMY i życzyć TAKIEGO zakochania w Polsce.
Przez poetycką podróż przewijają się ludzie kultury i słowa. Autorka kreśli np. bardzo ciepły obraz Marty Fox, z którą serdecznie się przyjaźni. Dzieli się z nami rozmowami przeprowadzonymi z Markiem Edelmanem, Andrzejem Szczypiorskim.
Dodatkowo posługuje się pięknym, poetyckim językiem a w eseje wplata wiele starannie dobranych cytatów z literatury polskiej i obcej.

Autorka tak wyjaśnia relacje polsko-niemieckie w końcowej rozmowie:
„Jeden i drugi naród wyniesie korzyści z niezbędnej refleksji nad stereotypami i zdominowaniem zbiorowego myślenia przez wyizolowane fragmenty historii, na przykład przez okres nazizmu, jakkolwiek wiedza na ten temat jest bardzo potrzebna, a pokusa jej marginalizacji bardzo niebezpieczna.”
Potrzebny jest także, i wielce ciekawy, inny, „pozapolski” punkt widzenia.

2 komentarze:

  1. Jeśli tylko wpadnie mi w ręce, na pewno przeczytam. Brzmi bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, a ja się cieszę, że znalazłam kolejnego ciekawego czytelniczego bloga-Dowolnika. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń