środa, 5 sierpnia 2009

Bernard Gotfryd "Widuję ich w snach"

Zbiór 11 opowiadań Gotfryda to jedyny znany mi literacki obraz przemysłowego miasta Radomia, w dodatku Radomia żydowskiego, przedwojennego.
Zapadające w pamięć, doskonale spuentowane miniaturki prozatorskie, „obrazki rodzajowe”. Razem z pisarzem poruszamy się po kilku wybrukowanych ulicach radomskich – otoczeniu dzieciństwa, i jak autor w snach, spotykamy zapamiętanych przez niego ludzi, uwiecznionych zamkniętymi w kilkunastu zdaniach, zgrabnie skreślonymi portretami.
Jest tu więc i producent cukierków – pan Minzberg, i chora psychicznie kobieta, której piękny operowy głos słyszano zza muru szpitalnego, i stolarz Izaak, który opowiadał o meblach jak o ludziach, i pokojówka Bela, z którą narrator przeżył pierwsze erotyczne doświadczenie. I wiele innych ocalonych od zapomnienia postaci.
Najbardziej poruszyło mnie opowiadanie „Spoglądają wstecz”. Gotfryd oddaje tu „głos” swojej umierającej siostrze, do której przychodził w odwiedziny do szpitala. Nie mogąca już mówić kobieta kieruje do niego monolog „wyprojektowany” przez narratora (na zasadzie co powiedziałaby mu gdyby mogła mówić). Jest to tekst inny niż pozostałe w tym tomie, bardzo głęboki i dramatyczny. W kilkudziesięciu zdaniach autor zamyka studium umierającej kobiety. Aż się prosi aby opowiadanie stało się przyczynkiem do dłuższego tekstu.

Książkę wydała Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu. Jej wartość zwiększa dwujęzyczność tekstu (polski i angielski) oraz klimatyczne zdjęcia ulic Radomia.

1 komentarz:

  1. To myślę, że nie będzie łatwo dostępna... ale klimat już bije z okładki.

    OdpowiedzUsuń