poniedziałek, 5 października 2009

Madonna "Angielskie Różyczki"


Kiedy zobaczyłam tą przecudne wydaną książeczkę na stoisku taniej książki przecenioną na osiem złotych, jak rasowy bibliofil nie mogłam przejść obok tego faktu obojętnie.
Musicie przyznać, że Madonna jako pisarka książek dla dzieci to zjawisko na pierwszy rzut oka zupełnie niepojęte. Jeszcze bardziej niepojęte wydaje się stwierdzenie, że książeczka ta posiada niezaprzeczalne walory literackie. Lekko, zgrabnie skonstruowana historia przyjaciółek, które z zazdrości o urodę, odrzucają jedną z koleżanek, aby za sprawą dobrej wróżki znaleźć się w jej domu i jako niewidzialne istoty doświadczyć, w jak trudnej sytuacji materialnej żyje. Mimo wytartych już mocno schematów (dobra wróżka, zazdrość o urodę), historyjka bije świeżością przekazu, to lektura, którą bez żadnych wątpliwości podałabym dziecku!
Książeczka urzeka przede wszystkim wizualną stroną. Przepiękne, kolorowe ilustracje, przebogate w szczegóły ale jednocześnie epatujące prymitywizmem bliskim ilustracjom dziecka (zniekształcone postaci, brak perspektywy), przyciągające uwagę tym bardziej, że tak różne od polskich ilustracji książkowych. CACKO!!!!!

1 komentarz:

  1. Przeczytałam książkę w Empiku. Zdecydowanie muszę podzielić Twoje zdanie. Bardzo dobrze napisana książka. Jeśli chodzi o książki dla dzieci to w jednym z ostatnich numerów Newsweeka polecono ksiązki Łukasza Wierzbickiego. Ponoć wspaniale napisane historie bez dinozaurów i smoków, lecz oparte na prawdziwej polskiej historii, której niekiedy nawet dorośli nie znają. Bo czy wiedzieliśmy o Misiu Wojtku który walczyl się z żołnieżami generała Andersa i przyjaźnił się z nimi ? Nie ? Ja również nie.. Fantastycznie móc czytać dziecku i razem z nim się uczyć. Polecam, przynajmniej przejrzeć.

    OdpowiedzUsuń