środa, 2 grudnia 2009

J.K. Rowling "Baśnie Barda Beedle'a"

Pięć krótkich baśni autorki „Harrego Pottera”. Teksty oryginalne i dobrze skrojone. Jest w nich to wszystko co w klasycznych baśniach: system wartościowania, schematyzm postaci typowa dla gatunku budowa (widoczna szczególnie w dwóch tekstach: „Fontanna szczęśliwego losu” i „Opowieść o trzech braciach”. W obu konstrukcja oparta jest na liczbie trzy. W pierwszej trzy próby po drodze do fontanny, w drugiej trzech braci i trzy insygnia.). Po powierzchownym przewertowaniu „Ludowej bajki polskiej w układzie systematycznym” Juliana Krzyżanowskiego, znajdziemy w Rolingowych baśniach wiele motywów- uniwersaliów (jakoś nie mam weny, by odkopywać te motywy, choć za czasów studenckich uwielbiałam podobne działania a dwutomowe dzieło Krzyżanowskiego znałam niemalże na pamięć).
Baśnie – wraz z nadbudowanym „komentarzem” Dumbledora odwołują się ściśle do świata magii wykreowanego w potterowym cyklu, co jak sądzę tym bardziej zachęca dzieci i młodzież wychowanej na Harrym do lektury a tym samym sięgnięcia po prastary gatunek. I dobrze. Z wyjątkiem zbyt drastycznego zakończenia bajki „Włochate serce czarodzieja” to lektura godna polecenia.
Książkę warto mieć w swoich zbiorach także ze względu na jej piękną oprawę graficzną!

1 komentarz:

  1. Oo,ciekawe! Nawet ni wiem,zy Rowling napisała coś jeszcze oprócz Harrego?

    OdpowiedzUsuń