niedziela, 31 stycznia 2010

Andrzej Maleszka "Magiczne drzewo.Czerwone krzesło"

Jakaż wspaniała książeczka! Nic dziwnego, że autor dostał za nią w tym roku nagrodę Polskiej Sekcji IBBY.
Cała intryga oparta jest na utartym już (ale jak się okazuje, nie przetartym jeszcze wcale) schemacie magicznego przedmiotu spełniającego marzenia. W tej wersji jest to czerwone krzesło wykonane z magicznego drzewa, spełniające życzenia jeśli tylko wypowie się je siedząc na nim. Dostaje się ono w ręce trójki sympatycznych dzieciaków, których rodzice właśnie stracili pracę i zaprosili do siebie nie lubianą przez nikogo a paskudnie bogatą ciotkę w celu pożyczenia od niej pieniędzy. W wyniku niedopatrzenie wypowiedzianego przez ciotkę życzenia aby rodzice bohaterów zaczęli pracować na statku płynącym dookoła świata, zaczarowani rodzice zostają dzieci z ciotką i wsiadają na statek. Wszystkie działania dzieci od tej pory skoncentrowane są na tym, aby dotrzeć do rodziców i odczarować ich. A dzieje się dzieje, w wyniku ciągłego gubienia krzesła i tego, że dostaje się ono w niepowołane ręce, akcja powieści staje się barwna, w zasadzie każda strona przynosi nową, nieoczekiwaną przygodę, co sprawia, że nie mogłam się od książki oderwać, sądząc, że podobnie będzie z młodym czytelnikiem. Nieoczekiwane zwroty akcji powodowane nieopatrznie wypowiedzianymi życzenimi to oczywiście, podobnie jak warstwa językowa – źródło humoru.
No i oczywiście niezaprzeczalne walory biblioterapeutyczne książki sprawiają, że nie mogę się doczekać kiedy trafi się w bibliotece jakiś zainteresowany innymi niż Potterowymi i Karolkowymi przygodami młody czytelnik, żeby wypożyczyć ją bez żadnych obiekcji.
Jedyne, czego odrobinę mi zabrakło to jakiegoś delikatnego, dydaktycznego akcentu w finale powieści. Aż się tu prosi o dwa zdania o tym, że nie zawsze życzenia, które wypowiadamy muszą zostać spełnione, nie zawsze są nam potrzebne i bezpieczne itd.… Książka zaś kończy się z humorem i na tyle zachęcająco, że nie mogę się doczekać dalszych, jeśli takie będą, części.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz