środa, 6 stycznia 2010

"Nieznane przygody Mikołajka"

Kolejne z Mikołajkiem spotkanie. I rozczarowanie! Tylko 10 opowiadań w dodatku nienaturalnie rozwlekłych graficznie i tylko godzinka czytania. Prezent na urodziny Mikołajka odbieram przede wszystkim jako raczej próbę wyciśnięcia jeszcze większej ilości kasy od wielbicieli Mikołajka.
Te opowiadania są tak rozwleczone, że aż nienaturalnie. Jednocześnie jednak nie można odmówić tej książeczce walorów edytorskich. Kredowy papier, wewnętrzna symetria. Ku swemu zdziwieniu przekonałam się natomiast do kolorowych ilustracji o których napisałam, wcześniej nieładne słowa. Ciepłe i delikatne, jakby rzeczywiście „po latach”, już nie z tą pewną kreską, raczej chwiejne i delikatne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz