środa, 27 stycznia 2010

Wanda Witter "Fotografia nieba"

Wspaniała, głęboko terapeutyczna książka dla młodych czytelników. Historia obsadzona w realiach Konstancina, gdzie po stracie ojca i brata (zginęli w wypadku samochodowym) 10-letni Tomek przeprowadza się w mamą z Warszawy. Chłopiec nie może odnaleźć się po stracie ukochanego brata, w dodatku czekają go samotne wakacje. W Konstancinie poznaje jednak szybko kolegę Bena, przyjeżdża do nie go także z Ameryki młodsza kuzynka. Razem angażują się w sprawę ratowania schroniska dla bezdomnych psów prowadzonego przez zaprzyjaźnioną z Benem malarkę. Dzięki przyjaźni z Benem – chłopcem nad wiek dojrzałym i trochę tajemniczym, oraz powodzeniu akcji ratowania schroniska, Tomek zaczyna godzić się powoli z rodzinną tragedią.
W książce jest też poszukiwany przeze mnie motyw fotografowania. Chłopiec codziennie robi zdjęcia niebu wyobrażając sobie, że kiedyś uda mu się uwiecznić na zdjęciu machającego mu z nieba brata. Tytułowa fotografia nieba zostaje wreszcie zrobiona podczas pokazów lotniczych gdy bohater wyobraża sobie w jednym z samolotów lecącego brata.
Książka, napisana lekkim językiem, bliskim językowemu opisowi świata właśnie 10-letniego chłopca. Historia o potędze przyjaźni, o przewartościowywaniu i akceptacji tego, co niesie ze sobą życie, o radzeniu sobie z negatywnymi emocjami. Odważnie i bez cienia wątpliwości poleciałbym ją młodym czytelnikom, którzy mają za sobą doświadczenie straty najbliższej osoby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz