wtorek, 27 kwietnia 2010

Roma Ligocka "Wszystko z milości"

Kolejna książka Romy i Bogu dzięki, nie ostatnia tej autorki, zostało jeszcze kilka tytułów do czytania, choć nawet jeśli się wyczerpią, sięgnę z powrotem do tych krótkich, felietonowych form, w których autorka wyciska z życia to co w nim najwspanialsze. Bo to – podobnie jak „Znajoma z lustra”, zbiór krótkich, spuentowanych form. I kolejna dawka niezwykłej wrażliwości, niezwykłego wyczulenia na niuanse życia, na przypadkowo spotkanych na swojej drodze życiowej ludzi i sytuacji. To właśnie portretowanie zwykłych ludzi, zwykłych przedmiotów i sytuacji jest u Ligockiej bezcenne. Z książki na książkę staje się ona moim wielkim autorytetem. Miniaturki prozatorskie Romy, zamieszczone w dwóch wymienionych przeze mnie książkach, niby przeczytane szybko, między jedną a drugą prozaiczną czynnością, w autobusach i na przystankach, w pośpiechu i z głową zajętą innymi myślami – jednak w tej głowie zostają i w dodatku przypominają o sobie w różnych sytuacjach, porażają trafnością i mądrością. Sprawdźcie sami!
Ulubiony cytat:
„Codzienność to nie tylko błahość, przeciętność, nuda. Codzienność to także bezpieczeństwo, urok zwyczajności, znajoma melodia. Odliczone kroki na ścieżce.
„Co słychać” – pytają nas. „Jak zwykle” – odpowiadamy. Nasze życie – znajome, sprawdzone, bezpieczne. Zdajemy się nie zauważać niepowtarzalnego uroku powtarzalności…”

3 komentarze:

  1. Jestem miłośniczką twórczości pani Romy; na razie przeczytałam i zrecenzowałam dwie książki, ale tak jak piszesz: już przymierzam się do kolejnych, ciesząc się, że jest jeszcze sporo jej książek do przeczytania. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio, ni z tego, ni z owego, natknęłam się na "Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku", której szukałam jakiś czas temu i nakład się wyczerpał.
    Teraz widocznie nastąpiło kolejne wydanie i już nie mogę doczekać się kiedy nabędę.

    Niestety będzie to moja pierwsza książka Ligockiej. Może "Wszystko z miłości" będzie drugą?
    Zobaczymy czy mi się twórczość autorki spodoba.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolanto, cieszę się że jest wiele osób, które przyjmują podobnie tą twórczość
    Claudette, trudno powiedzieć od której książki zacząć lekturę bo "Dziewczynka..." to jednak wspomnienia w dużej części z czasów holokaustu, pozostałe dwie książki to zbiór krótkich felietonów na różne, życiowe tematy. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń