piątek, 28 maja 2010

Jan Gebethner "Młodość wydawcy"

„Cywilizacja ma dwa przeciwne bieguny. Jednym z ich jest szynk a drugim księgarnia”

Wspomnienia Jana Gebethnera – syna założyciela legendarnej księgarni i wydawnictwa, wygrzebałam z zakurzonych półek bibliotecznych. A wygrzebałam bo fascynuje mnie ten okres w historii książki, kiedy księgarz był jednocześnie wydawcą i kiedy jako wydawca kształtował całkowicie rynek książki a i był prowodyrem wielu dzieł literatury.
Sęk w tym, że o samej księgarni ojca autor pisze naprawdę bardzo niewiele, koncentruje się bowiem całkowicie na swoich młodzieńczych i studenckich losach. Księgarnia i księgarstwo do którego jest przyuczany, pozostają w cieniu tych wspomnień. I tym bardzo się zawiodłam, bo sam tytuł wspomnień zapowiada co innego. W dodatku wspomnienia te urywają się na 1918 roku, więc o wojennych losach księgarni nie dowidziałam się i tak. Dowiedziałam się za to wielu innych rzeczy, zupełnie „nieksięgarskich”. Wspomnienia te – w wielu momentach co prawda nieludzko nudne i rozwlekłe – są wspaniałą, bogatą panoramą Warszawy początku XX wieku na szerokim tle socjologiczno-historycznym. Do tego autor utrwala wspaniały, barwny świat studentów krakowskich i warszawskich. Dlatego też poleciłabym tę książkę bardziej historykowi niż czytelnikowi zainteresowanemu historią księgarstwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz