sobota, 10 lipca 2010

Roma Ligocka "Tylko ja sama"


Kolejną książkę Romy czytałam dosłownie dzień i noc nie mogąc się od niej oderwać. Taki ten jej świat jest, że chciałoby się w nim być i być. Cała skala uczuć, emocji, przeżyć - wachlarz, od którego aż wiruje w głowie.
Obszerna powieść „Tylko ja sama” to jakby kontynuacja „Dziewczynki w czerwonym płaszczyku”. Autorka ponownie – ale tym razem przez pryzmat teraźniejszości – próbuje zmierzyć się ze swoją przeszłością – a dokładnie przeszłością swojego ojca. Książka bardzo odważna i osobista. Aż zanadto osobista. Wielka to ze strony autorki odwaga – dzielić się z różnymi przecież czytelnikami swoimi przeżyciami, nie tylko wojennymi ale i najbardziej intymnymi.
Opowieść jest wspaniale skomponowana: główny ich wątek – poszukiwanie prawdy o ojcu, jest wkomponowany w specyficzną ramę romansową. Roma opisuje bowiem swój związek z mężczyzną o podobnych przeżyciach.
„Dziewczynka w czerwonym płaszczyku” jest tekstem genialnym, ale i w drugiej powieści widać, jak autora wyciska z języka to co najlepsze. Co i rusz pojawiają się tutaj zdania-perełki, nie tylko w opisie wewnętrznych przeżyć, wnętrz, ludzi… Wystarczy przeczytać ostatnie strony, barwny opis Rzymu widziany oczami zakochanej. Wielki talent, wielka kobieta.
Cytat:
„-Gdyby rzeczywiście można było… - mówię, patrząc na rozległe morze.
-Co?
-Żyć jedynie chwilą, nie myśleć o przeszłości i nie martwić się o przyszłość…
-To tylko nasza wyobraźnia robi z każdego Wczoraj i każdego Jutro obecną chwilę…”

2 komentarze:

  1. Cieszę się, że książka się Tobie podobała. Ja także byłam pod wrażeniem i nie mogłam się oderwać od tej powieści.Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że trafiłam na fankę Romy Ligockiej. Witaj w klubie. Ja również przeczytałam wszystkie książki pani Romy i czekam na kolejne. Tylko ja sama jest chyba moją ukochaną książką tej autorki.I znowu refleksja- dlaczego nie mam jeszcze żadnej recenzji z Romy? Z ogromną przyjemnością przypomnę sobie książki pai Ligockiej i coś skrobnę.

    OdpowiedzUsuń