środa, 29 września 2010

Danuta Parlak "Pan Mruczek i mysia rodzinka"



Ta niepozorna książeczka to prawdziwe edytorskie cacko!
Wpadła mi w oko w dziecięcym dziale i to nie tylko dlatego, że zaczyna się tak:
„Z dziada pradziada, z myszy pramyszy, Antykwariat pod numerem 5 przy jednej z ulic prowadzących do rynku zamieszkiwała Mysia Rodzina. Kolejne mysie pokolenia wiodły żywot wśród stosów książek, starych map i roczników czasopism, z zapałem wgryzając się w mniej lub bardziej opasłe tomy”.
Książka zainteresowała mnie główne dlatego, że jest cudnie ilustrowana – począwszy od pierwszej ilustracji, na której grzbiety stojących książek są jednocześnie frontami domów. Tu ważna informacja dla bibliofilów: motyw ksiązki występuje na ilustracjach kilkakrotnie!!!!!
A cudne kolażowe ilustracje (autorka wykorzystuje rysunek, fotografię, faktury przedmiotów) są ciepłe i bogate w szczegóły.
Historia mysiej rodzinki opowiedziana jest zaś z humorem i „podwójnym dnem”. Jakże łatwo bowiem przełożyć na współczesne warunki to spotkanie antykwarycznych myszy – strażniczek tradycji z zachłyśniętymi konsumpcjonizmem myszami z supermarketuJ Tak czy siak dzieci niczego przekładać nie będą, będą za to cieszyć się wspaniałymi ilustracjami. Bibliofile – z wymienionego powyżej powodu też, dlatego polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz