niedziela, 12 września 2010

znalezione w książce

Tym razem nie w bibliotecznej ani z antykwariatu ale na targu staroci. Przepiękna pieczęć własnościowa - stylizowana na ręczne pismo. Nie widziałam jeszcze takiej.

3 komentarze:

  1. Ojj... chciałabym też mieć taką pieczęć. Może pożyczalscy częściej by sobie przypominali o oddawaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się twój cykl "znalezione w książce", jeśli mogę to tak nazwać ;) Ja chyba jeszcze nigdy nie znalazłam w książce niczego tak wyjątkowego. Pieczęć robi wrażenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń