czwartek, 14 października 2010

znalezione w książce

... a konkretnie w książce Dobraczyńskiego "Przyszedłem rozłączyć..." - powieści o życiu Św. Elżbiety Węgierskiej. I co z tego wynika? Że proboszcz też człowiek i powieści czyta:-) I że był proboszczem Tomaszem, Piotrem albo Tomisławem. I że już pewnie nie żyje, a książka została...
Urzekła mnie prostota tej starej dedykacji.

1 komentarz: