poniedziałek, 10 stycznia 2011

Isaac Bashevis Singer "Sztukmistrz z Lublina"

Uwielbiam bohaterów-odmieńców. Bohaterów poszukujących, negujących rzeczywistość, tworzących na swój użytek alternatywne światy. Szukam ich w literaturze. Takiego bohatera znalazłam w najsłynniejszej książce Singera. Myślałam, że znajdę literacki obraz żydowskiego Lublina, tymczasem znalazłam bohatera, którego dołączyłam do swojej kolekcji. Czytając powieść analizowałam moje odczucia związane z Jaszą – przechodziły od zachwytu po irytacje. Takich wrażeń szukam w literaturze. NIEJEDNOZNACZNOŚCI. O samej powieści, o dawnym żydowskim świecie, o wybrukowanych ulicach Warszawy śmierdzącej gnojem, o traktacie na temat tradycji i tożsamości pisać nie będę, bo to już wszystko zostało napisane przez innych. Najważniejsze, że siedzi we mnie jeszcze ten Jasza i nie pozwala się od siebie uwolnić, że „przetrawiam” jego losy – choć już dawno zamknęłam książkę.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa książka, z tego co piszesz, zaintrygowała mnie...wpisuję na listę

    OdpowiedzUsuń
  2. czytajcie koniecznie, cudowna powieść opisująca nieistniejący już świat żydowskiego społeczeństwa międzywojennego. cudowna. a poza tym bardzo cienka. na jeden wieczór. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń