sobota, 1 stycznia 2011

podsumowanie czytelnicze 2010 roku

Żeby tradycji stało się zadość, z radością dokonuję podsumowania czytelniczego 2010 roku.
Otóż przeczytałam 78 książek. To całkiem nieźle jak na życiowe rewolucje, które ostatnio przeszłam. I zawsze o sześć książek więcej niż w zeszłym rokuJ

Top TEN lektur z 2010 rokuJ
 czyli tytuły, po których „nie mogłam się pozbierać”
 i które zostaną we mnie na długo (kolejność przypadkowa):

J. Gaarder: Przepowiednia Dżokera – za kunsztowną, mistrzowską budowę, filozofię i wrażliwość świata, z którą w pełni się utożsamiam
cykl Kowalewskiej o Matyldzie i Zawrociu  oj długo by wymieniać za coJ
A. Maleszka: Czerwone krzesło – za to, że nie mogłam się oderwać od fabuły w sposób nierozważny i niebezpieczny, jak małe dziecko
J. Wilson: Dziecko ze śmietnika – za szok, który wywołała
R. Ligocka: Dziewczynka w czerwonym płaszczyku – chyba najbardziej poruszająca książka o Holokauście, którą do tej pory przeczytałam
K. Dicamillo: Opowieść o Despero – za światłoJ
Ł. Gołębiewski: „E-książka/book/szerokopasmowa kultura” – za to, że do tej pory nie mogę się pozbierać po lekturze (choć tutaj to raczej szereg negatywnych odczuć), za niepokój który zaszczepiła i za to, że  proroctwa Gołębiewskiego niestety się sprawdzają
„Nawet nie wiesz jak bardzo cię kocham” – za to że udało mi się namówić męża na głośne czytanie i dotrwał do końca
W. Moers: Kot alchemika – za czystą rozkosz czytania i kolejny zakręcony świat
W. Grzelak: Wśród autorów i książek – za wzruszenia z każdą kolejną stronicą


Największym odkryciem w 2010 roku był dla mnie cykl Kowalewskiej.
Życzę sobie i innym miłośnikom książek ciekawych odkryć w Nowym Roku 2011 i jak najwięcej chwil na czytanie.
Dziękuję też wszystkim, którzy tu zaglądali, czytali, komentowali i wspierali. Dziękuję, że jesteście!!!!!

6 komentarzy:

  1. Dużo szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do Ligockiej - mam to samo zdanie. Jeśli zaś chodzi o Zawrocie - nie polubiłam, oj nie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna próbuję się zabrać za "dziewczynkę w czerwonym płaszczyku". To chyba będzie moje postanowienie noworoczne;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fiu, fiu, na Twojej liście jest kilka książek, których nie znałam i czuję się zaintrygowana. Zaraz pewnie coś wpadnie do schowka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za życzenia, z całego serca polecam Ligocką!

    OdpowiedzUsuń