sobota, 9 kwietnia 2011

Jeff Kinney "Dziennik cwaniaczka"

 
Autor miał fajny pomysł, wydawca jeszcze fajniejszy. Co z tego wyniknie dla młodego czytelnika – nie wiadomo. „Dziennik cwaniaczka” jest bowiem wybuchową krzyżówką przygód „Koszmarnego Karolka” i mojego ukochanego Mikołajka. Mikołajkowi nawet bliższa w konstrukcji świata i myślenia głównego bohatera. Tyle że główny bohater - Greg jest już gimnazjalistą , co nie zmienia faktu, że przychodzą mu na myśl równie absurdalne pomysły, a i poziom jego inteligencji stanowi poważną konkurencję dla Mikołajka. Magia tej książeczki tkwi jednak przede wszystkim w formie graficznej, wzorowanej na ręcznie pisanym dzienniku, z liniami jak w zeszycie i dużą, przyjazną dla oka czcionką. Całość uzupełniają fikuśne, komiksowe ilustracje. Lektura na godzinkę. Dla starszych czytelników dobra dla relaksu, do pośmiania się i powspominania szkolnych czasów i wybryków własnego dzieciństwa. Dla młodszych… chyba nieszkodliwa, zwłaszcza tych wychowanych na Karolku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz