piątek, 17 czerwca 2011

Hanna Maria Giza "Artyści mówią. Wywiady z mistrzami fotografii"

Bardzo dobry pomysł. Fotograficy rzadko mówią tak dużo, a jeśli mówią, to rozmowy te rozproszone są po magazynach fotograficznych, które czyta wąska grupa wtajemniczonych.    A tu nagle udało się zebrać największe nazwiska. Mówią ci, którzy na co dzień posługują się tak bardzo innym językiem.
Książka ma duże walory edukacyjne. Fotograficy zdradzają bowiem tajemnice swojego warsztatu, interpretują pewne zjawiska w sztuce. Duży akcent położony został na fotografie analizujące przemiany współczesnego świata, ale też żywot fotografii w socjalizmie - większość osób zaprezentowanych w książce miało bowiem doświadczenie fotografowania w tamtym czasie. Wiele wstrząsających szczegółów zdradzają reporterzy wojenni. Fascynujące w książce jest to, iż mimo tak wielu interpretacji istoty fotografii, tak wielu filozofii – często wykluczających się, wszyscy niemalże zgodnie odrzucają fotografię cyfrową  (z wyjątkiem Horowitza - co zrozumiałe).  Zachwycają natomiast wykorzystaniem starych technik i udowadniają tym samym, że fotografia… to nie takie proste. Warto podkreślić też fakt, że Hanna Maria Giza podchodzi do każdego z fotografów indywidualnie, jest dobrze przygotowana merytorycznie, ale też mimo tego indywidualnego podejścia każdy z rozmówców daje się namówić na wyznania, które najbardziej interesują, czyli jak to się wszystko zaczęło itd.
Naprawdę znakomita książka dla miłośników fotografii.
Dodatkowo bardzo starannie wydana, w przemyślanej szacie graficznej. Jedyną wadą książki jest dobór zdjęć. Reprodukcje są zachwycające, ale często nie pokrywają się z konkretnymi fotografiami, omawianymi przez artystów. To duży błąd bo gdy już czujemy ten klimat intymnej, szczerej rozmowy, gdy wyobrażamy sobie jak autorzy wyjmują ze swojego portfolio zdjęcia, do których mają największy sentyment i kiedy zaczynają je omawiać, nagle na stronie obok pojawia się zupełnie inna fotografia. Nie wszędzie, ale w przeważającej większości. Dlatego dochodziło do tego, że konkretnych zdjęć lub omawianych serii szukałam w Internecie. I wielu niestety nie znalazłam.

1 komentarz:

  1. Wielkim znawcą tematu nie jestem, ale książkę z chęcią przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń