wtorek, 7 czerwca 2011

Ulysses Moore - zeszyt 8 i 9


Kolejne dwa tomy, kolejna porcja przygód. Tyle, że przy tomie ósmym miałam jakiś kryzys z tą serią. Może za mocno dały się tu już odczuć niekonsekwencje fabularne i logiczne… Może powinno się czytać tę serię ciągiem, bez przerw? Fakt, że trochę mnie ten tom poirytował i pierwszy raz bez towarzyszącego mi poprzednio entuzjazmu sięgnęłam po następny. Tom dziewiąty na szczęście nadrobił straty i zatarł złe wrażenie, choć te pęknięcia fabuły zaczynają być niewybaczalne.
Nie można odmówić autorowi wyobraźni i pomysłów  w tworzeniu akcji, która wciąż zaskakuje i trzyma w napięciu, główną bowiem zasadą konstrukcyjną książki  (konsekwentne trzymaną od początku cyklu) jest przenoszenie akcji w inne miejsce w kulminacyjnym momencie.
„Mistrz piorunów” i „Labirynt cienia” poza rozwinięciem przygód znanych już i nowych bohaterów, którzy trafiają do opuszczonej  prawie, a prawie robie wielką różnicęJ przez wszystkich Arkadię, rozwijają też motyw konstruktorów wrót czasu. Tom dziewiąty przynosi rozwiązanie zagadki gdzie i w jakich okolicznościach zostały stworzone. Autor rozbudowuje motyw Labiryntu – miejsca na pograniczu światów wymyślonych i realnych. Miejsca kumulacji marzeń, idei… Podoba mi się ta cała teoria miejsc wyobrażonych i podróżników w wyobraźni. To zapewne bardzo dziecinna fascynacja, ale co tam.
Na następne tomy niestety poczekam dłużej, do dopiero mają je kupić do zbiorówL

Na zdjęciu powyżej obwoluty tomów, okładka tomu dziewiątego (chyba najfajniejsza do tej pory) oraz dwie wyklejki kapitalnie imitujące stary zeszyt. Ogromna pomysłowość. Aż szkoda, że tę dokładność graficznego wykończenia zakłóca fatalna korekta tekstu, jakby był montowany szybko, a przez to niedokładnie.

3 komentarze:

  1. Doszłam do 10 tomu i od dawna planuje spotkanie z 11 częścią. Ja bardzo lubię tego typu historie są bardzo przyjemne i magiczne. A oprawa graficzna jest rzeczywiście świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę zmianę w nagłówku bloga, bardzo ładne zdjęcie i pasuje do Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Noelle, ostatni, 12 tom wyjdzie podobno w październiku
    Aneto, dziękuję za pochwałę, to moja biblioteka:-)
    Pozdrawiam książkowo!

    OdpowiedzUsuń