sobota, 6 sierpnia 2011

Agata Tuszyńska "Oskarżona: Wiera Gran"

Pamiętam autorkę ze spotkania w bibliotece: piękna kobieta, trochę teatralna. Do książki wpisała „z prośbą o zrozumienie dla mojej bohaterki”. Przeczytałam właśnie reportaż o Wierze Gran – przez pryzmat niedawnego spotkania z autorką. Zachwyciła mnie przede wszystkim warstwa językowa książki: piękny, metaforyczny język, wewnętrzny rytm zdań – pisanych z rozmysłem i wielkim kunsztem. Wspaniała literacka robota. Niebywałe wyczucie języka! Niebywałe wyczucie kompozycji.
 Książka zaczyna się relacją ze wspólnych spotkań z żydowską pieśniarką oskarżoną o kolaborację z gestapowcami. Kończy natomiast wspomnieniem ostatnich wspólnych chwil i „wspólnego umierania”. W obu tych fragmentach Tuszyńska pokazuje okrutne stadium starości. Snując dzieje Wiery Gran powraca czasem do tego portretu starej kobiety, jakby dla straszliwego kontrastu. Pozostawia czytelnikom biografię Gran szczegółową i wyczerpującą, ale jednocześnie bardzo płynną, niejednoznaczną. Nie ocenia – przynajmniej stara się, choć gdzieniegdzie wygrywają emocje i przywiązanie do swojej bohaterki. Bo to też książka o trudnych relacjach piszącego i jego bohatera.
A tak w kategoriach ogólnoludzkich: biografia Wiery Gran to przykład tego, jak bardzo ułomna jest ludzka pamięć i ocena faktów. I chociaż, jak pisałam, Tuszyńska stara się nie oceniać i nie rozgrzeszać, to jednak próbuje między wierszami wyjaśnić i pomóc czytelnikowi zrozumieć mechanizmy, które zadecydowały o losach Gran:
„Używam słów z leksykonu świata bez wojny. Dopasowuję je do rzeczywistości, w której nierzadko straciły zastosowanie. Czas zagłady zaburzył dawne wzory zachowań, rozluźnił obowiązujące normy moralne. Wobec nieustającego zagrożenia zmieniły się dopuszczalne granice etyki. Nie nam je sądzić”.

2 komentarze:

  1. Wczoraj udało mi się upolować tę książkę za 16 zł w antykwariacie :) Już nie mogę się doczekać lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ładnie! Książka jest potwornie droga, więc była okazja:-)Zazdrościć! Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń