piątek, 19 sierpnia 2011

Jeff Kinney "Dziennik cwaniaczka. Przykra prawda"

Miałam potrzebę BARDZO lekkiej i humorystycznej książki. Mój wybór po raz kolejny padł na „Dziennik cwaniaczka”. Wzięłam piątą część, bo akurat ta była na bibliotecznej półce. Trzech poprzednich nie czytałam, ale muszę przyznać, że humor nie stracił (w stosunku do pierwszej części)  na jakości, a to się często zdarza przy takiej seryjnej produkcji. Przygody gimnazjalisty Grega to coś pomiędzy koszmarnym Karolkiem i Mikołajkiem. Najbardziej rozbraja mnie warstwa graficzna książeczki. Kapitalne, komiksowe rysunki, z karykaturalnie nakreślonymi głównymi bohaterami (moim ulubieńcem jest maleńki brat Grega – Manny) świetnie współgrają z tekstem.
Bardzo podoba mi się rekomendacja Whoopi Goldberg na czwartej stronie okładki: „To książka dla twoich dzieci, jeżeli lubią czytać… a zwłaszcza jeżeli nie lubią”. Bibliotekarze podchodzą do serii z pewną dozą nieufności, ja nie widzę w niej niczego niebezpiecznego.  Wręcz przeciwnie. Atrakcyjna forma graficzna i przede wszystkim tematyka mogą być magnesem. Aż szkoda, że nie mam jak pokazać Wam tych rysunków!

1 komentarz:

  1. kilka razy zastanawiałam się nad jej kupnem, teraz nie mam żadnych wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń