środa, 31 sierpnia 2011

znalezione w książce

Kolejna kolonijna pamiątka porzucona na bookcrosingu. Pamiętacie może wpis szefowej kuchni w poprzedniej kolonijnej książce? Tym razem uwieczniła się pani higienistka. W bonusie także uroczy wpis pani wychowawczymi, mimo iż posiadacz książki zdaje się - nabroił. Książki z prywatną historią na stronach tytułowych nie przestają mnie urzekać.

1 komentarz:

  1. Ja któregoś dnia wypożyczyłam sobie 'Historię filozofii', w której ktoś zostawił karcianą damę kier i skierowanie do lekarza ;) hmmm

    OdpowiedzUsuń