niedziela, 6 listopada 2011

Dorota Sumińska "Autobiografia na czterech łapach"

Przyznaję się bez bicia, że nie kojarzę Sumińskiej ani z telewizji, ani z radia. Może dlatego, że zwierzęta to nie do końca mój rejon zainteresowań. Przeczytałam natomiast niedawno książkę dla dzieci autorstwa pani weterynarz „Wierzę w jeże”. Mnie nie powaliła, ale nie jestem dzieckiem, a dziecko na pewno znajdzie w niej dużo interesujących rzeczy i za to autorce należy się chwała. Po „Autobiografię na czterech łapach” sięgnęłam jednak z największą przyjemnością, bo spodziewałam się i szukałam w niej optymistycznej, spokojnej lektury. Znalazłam to wszystko, nawet jeszcze więcej, bo dzieje rodziny Sumińskiej napisane są z jakimś niesamowitym spokojem i uporządkowaniem. Snują się i wiją powoli i bardzo sprawnie literacko. Zachwyciło mnie szczególnie to niezwykłe uporządkowanie – naprawdę dobrze zmontowane wspomnienia, a przy okazji kawał wiedzy o świecie – także zwierzęcym. Sumińska ma niezwykły talent do opisów bliskich jej osób, jedno-dwukartkowych portretów – spójnych, wzruszających, mądrych. To samo dotyczy zwierząt. Pisze o nich pięknie, mądrze. Całość niezwykle ubogaca dobrze dobrany, bogaty materiał ilustracyjny oraz fantastyczny projekt graficzny książki (brawo dla pomysłodawcy, tej książki na pewno nie czytało by się TAK, gdyby była złożona „po bożemu”). Sama przyjemność czytania.

3 komentarze:

  1. Naprawdę ciekawe. Gdzie Ty wyszukujesz te książki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, wspaniała książka. A pani Sumińska pisze co miesiąc dla magazynu Wróżka , felietony o życiu i zwierzętach, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Edyto! Twój komentarz to ogromny komplement. A skąd wyszukuję książki? Jestem bibliotekarzem!
    BB, wspaniały blog, cudeńka!
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń