wtorek, 27 grudnia 2011

Mikkel Birkegaard "Biblioteka cieni"


Miałam duże wątpliwości, czy zdecydować się na lekturę tej opasłej powieści. Z jednej strony ciągnęła mnie do niej okładka i książkowa tematyka, z drugiej odpychały niekoniecznie pochlebne recenzje, jak ta zamieszczona na blogu W świecie książek (wswiecie-ksiazek.blogspot.com/2011/09/biblioteka-cieni-mikkel-birkegaard.htm). Ostatecznie jednak wygrał pociąg do książek o książkach i zdecydowałam się na kilka wieczorów z duńskim thrillerem. I muszę powiedzieć, że nie tylko doczytałam do końca, ale zrobiłam to z dużą ciekawością. I wcale nie mam odczuć podobnych do autorki wpisu na powyższym blogu. Ale każdy ma prawo do zdania odmiennego, w końcu po to piszemy blogi, żeby się nim dzielić.
Rzeczywiście konstrukcja świata w powieści jest nieco sztuczna a finał historii dość mocno wydumany, ale mimo to warto zapoznać się z teorią czytania, zaprezentowaną przez autora. Akcja książki dzieje się w otoczeniu starego antykwariatu, którego właściciel ginie w dziwnych okolicznościach – podczas czytania na głos książki. Antykwariat przejmuje jego syn. Szybko okazuje się jednak, że nie tylko antykwariat ale i jego tajemnicę. Okazuje się bowiem, że od lat jest on miejscem spotkań Lektorów – ludzi z niebezpiecznymi zdolnościami wpływania na innych poprzez czytanie. Ludzie ci dzielą się na dwie wrogo do siebie nastawione grupy: Nadawców, czyli tych, którzy potrafią wpływać na przeżycia ludzi, kształtować ich postawy i myśli przez głośne czytanie oraz Odbiorców – ci odbierają treści czytane przez innych ludzi, potrafią wejść w ich myśli i również wpłynąć na ich umysły. Odbiorcą jest m.in. jedna z głównych bohaterek – Katherina. Choć sama jest dyslektyczką i nie potrafi przeczytać tytułu na grzbiecie książki, „odbiera” czytanie u innych i potrafi go „profilować”, np. sprawić, że dana osoba bardziej skupia się na tekście. Te niezwykłe zdolności Lektorzy wykorzystywali dotychczas tylko dla własnych celów i dla pozytywnego wzmacniania czytelnictwa innych, odkryli jednak istnienie tzw. Organizacji Cieni, która zdolności te wykorzystuje, aby panować nad tym co dzieje się na świecie. Główny bohater Jon, spadkobierca antykwariatu, musi stanąć do walki z tą organizacją. Musi, bo trup zaczyna się w powieści gęsto ścielić a i on sam także staje się Lektorem. Jest to więc barwna powieść sensacyjna, pełna napięcia i zwrotów akcji. Owszem pewne rozwiązania są przewidywalne, niektóre wątki zaś sztuczne i wydumane, ale mimo to myślę, że to dobrze skrojona sensacja z książką i antykwariatem w tle. Czytanie może być niebezpieczne – tę teorię udowadniano już nie raz, tutaj przybrała ona wyjątkowo ponure i demoniczne ale i fascynujące oblicze.

1 komentarz:

  1. Brzmi ciekawie. Ale na razie mam tyle do czytania, że nie dam rady zajrzeć do tej.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń