sobota, 31 grudnia 2011

podsumowanie czytelnicze 2011 roku


W 2011 roku przeczytałam 95 książek.  Czytałam więc średnio jedną książkę na 3,84 dni J.  Ładnie, bo to też o siedemnaście książek więcej niż w roku ubiegłym,  ale przyznaję się, pod koniec roku miałam na czytanie znacznie więcej czasu.

 Poniżej tradycyjny
TOP TEN 2011 ROKU 
 z subiektywnym uzasadnieniem (kolejność z wyjątkiem trzech pierwszych tytułów przypadkowa):

1.      Jacek Milewski „Dym się rozwiewa” – za wirtuozerię słowa i formy oraz za szok, który pozostał po lekturze
2.      Janusz Majewski „Mała Matura” – bo to po prostu znakomita proza
3.      Sam Savage „Firmin” – za przesympatycznego bohatera i bibliobulimię 
4.      Jostein Gaarder „Tajemnica Bożego Narodzenia” – pomysł konstrukcyjny na miarę „Przepowiedni Dżokera”
5.      Jostein Gaarder „Diagnoza i inne opowiadania” – oj dużo by wyjaśniać za co…
6.      Dorota Sumińska „Świat oczami psa” – za różne odcienie życia
7.      Kate DiCamillo „Magiczny sloń” – praktycznie nigdy nie czytam książek dwa razy, tu zrobiłam wyjątek
8.      Eugene Ionesco – wybór dramatów – już niewiele pamiętam, bo zlały się w jeden wielki absurd, ale wrażenie pozostało
9.      Polly Horvath „Wyspa”
10.  Seria Ulyssesa Moore’a  – a co tam, w końcu miałam mnóstwo radochy przy czytaniu tej serii

Wypada mi jeszcze podziękować tym wszystkim, którzy zaglądali do Księgogrodu, czytali, komentowali i wspierali. Mam nadzieję, że dalej będziemy cieszyć się wspólnie naszymi lekturami. Życzę aby 2012 rok był obfity w fascynujące lektury i udane poszukiwania czytelnicze!

6 komentarzy:

  1. Również życzę owocnych poszukiwań i pasjonujących lektur. Jest pod wrażeniem imponującej liczby;) Ale powiedz: kiedy???

    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię zaglądać na podsumowania. Często nie znam książek, które stanowią dla kogoś największe odkrycia roku, tym chętnie je czytam. Moja liczba przeczytanych książek zbliżona do twojej. Życzę dobrego roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby nam się dobre książki darzyły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję pięknie za wszystkie życzenia. Oby darzyły się nie tylko książki:-)
    Inez, co kiedy, bo nie rozumiem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy masz czas na czytanie:)) Ale widziałam, że na innych blogach do 200 dobili, więc to chyba ja jestem powolna...

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Inez, generalnie to nie mam czasu, a właściwie tyle co każdy. Czytam w autobusach, w pracy pod biurkiem i po nocach:-) Pod koniec roku z przyczyn życiowych miałam czasu więcej więc nadrobiłam. Ale generalnie staram się wyrywać każdą wolną chwilę. Tak, niektórzy mają ponad 200 nawet książek na karku w starym roku. Jak oni znajdują czas? Czytanie to chyba życiowa postawa. Wtedy nie ma mocnych:-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń