piątek, 27 kwietnia 2012

Joanne Owen "Władca marionetek"


Dawno już nie czytałam książki tak wciągającej nie tyle fabułą co klimatem. Dawno też nie miałam w ręku wydawnictwa tak przemyślanego edytorsko. Za nieszczególnie udaną okładką kryje się bowiem prawdziwe cacko, złożone z klimatycznych ilustracji, uroczych motywów zdobniczych i zróżnicowanych czcionek (wszystko to organicznie współgra z treścią). Treść książki zasługuje zresztą na podobną oprawę. Akcja dzieje się w XVIII-wiecznej Pradze. Praga – demoniczne, straszne, skute lodem i zasypane śniegiem miasto jest zresztą jednym z bohaterów powieści. Drugim pozostaje równie demoniczny Władca Marionetek, który z pomocą swego wędrownego teatru chce zdobyć władzę nad miastem. I jeszcze dziewczynka Milena, która okazuje się potomkinią legendarnej Libuszy, mitycznej założycielki Pragi. Bo na legendach o założeniu miasta opiera się ta ponura, tajemnicza historia. Tyle że w tej historii, jak informuje tekst na czwartej stronie okładki:  „legendy to przyszłość”, nie przeszłość. Niezwykle klimatyczna, choć ze strony na stronę coraz bardziej ponura i „grobowa” powieść, pełna soczystych motywów: zamknięty teatr marionetek, wędrowna trupa, demoniczni i groteskowi bliźniacy, żywe marionetki, wróżby z ziół, gabinet luster, sklep z guzikami itd… A to wszystko pięknie opisane, na granicy majaczeń sennych. Każde słowo i zdanie niesie jakiś ponury obraz. Jeśli lubicie takie książki: krzyżówki powieści gotyckich, opowiadań Poego i prozy poetyckiej, to na pewno nie pożałujecie czasu na lekturę.

Dodam jeszcze, że książka wydana została na kredowym papierze, w twardej oprawie. Z tyłu zawrotna cena 40 zł. Ja kupiłam ją w supermarkecie za 10 zł, choć jest warta swej pierwotnej ceny.

3 komentarze:

  1. Wooow a dawno kupiłaś? Bo bardzo mnie zainteresowałaś, normalnie raczej książek nie kupuję, ale za 10zł... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zachęcona. To coś dla mnie. :) Poszukam w bibliotece, ale... Na wszelki wypadek poproszę namiary na ten supermarket... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi interesująco. W pierwszej chwili myślałam, czy książka nie ma czegoś wspólnego z filmem o tym podobnym tytule, ale widzę, że nie. Mrocznie, poetycko, bajecznie - nie ma co gadać, trzeba po tę książkę sięgnąć, zwłaszcza, że tak trudno dziś o cudeńka wydawnicze - poza treścią miło czasem po prostu trafić estetyczną książkę.

    OdpowiedzUsuń