poniedziałek, 2 lipca 2012

Jan Miodek "Słowo jest w człowieku"


Nie przesadzę, jeśli napiszę, że ten poradnik językowy profesora Miodka czytałam… kilka lat, zaglądając do niego od czasu do czasu, w autobusach, w wolnych chwilach. Mimo, że lubię tego typu lektury, jakoś nie mogłam przebrnąć przez tę książkę szybko i bezboleśnie. Choć felietony o języku polskim pisane są klarownie i interesująco, nie byłam w stanie przeczytać więcej niż kilka dziennie. Wolę słuchać profesora w telewizji (odwrotnie ma się rzecz z profesorem Bralczykiem, którego poradnik „Mówi się” – pochłonęłam na deser). Mimo to do wartości książki nie muszę nikogo przekonywać, to spora dawka wiedzy o języku, jego współczesnych przemianach i zjawiskach. To także urocza (bo dobrowolna) powtórka z historii języka polskiego i gramatyki historycznej (jery, przegłosy i inne atrakcje, które poloniści muszą wykuć, a o których zapomina się zaraz po wyjściu z sali egzaminacyjnej).  Felietony profesora Miodka pozwalają zachwycić się naszym językiem, tym niezwykłym palimpsestem – bo tłumacząc pewne zjawiska profesor sięga często do zamierzchłej przeszłości i dopiero wtedy widać jak bardzo wszystko się tu na siebie nakłada, jak cudownie miesza. Uwielbiam język polski właśnie za to kulturowe i historyczne bogactwo. Warto dodać, że poradnik składa się z sześciu uporządkowanych części. Na jego końcu znajdziemy (to ważne) indeks wszystkich omówionych form. 

2 komentarze:

  1. Pamiętam, że czytałam tę książkę kilka lat temu i niesamowicie mi się podobała. Teraz już jednak prawie wcale nie pamiętam co w niej było... A szkoda, bo wiedza niewątpliwie przydatna. Będę musiała jeszcze raz po nią sięgnąć i odświeżyć sobie pamięć. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To może być ciekawy poradnik, zwłaszcza dla mnie, bo strasznie interesuje mnie język.

    OdpowiedzUsuń