sobota, 9 lutego 2013

Ignacy Płażewski "Dzieje polskiej fotografii"


Wreszcie znalazłam opracowanie idealne. Ciężko trafić na sensownie opracowaną historię fotografii, a tym bardziej polskiej (to jedyny tytuł z tego zakresu). Ignacy Płażewski wykonał zaś nieprawdopodobnie mrówczą pracę, genialnie skonstruowaną i opracowaną, a dodatkowo popełnioną przepiękną, nieco trącącą już myszką – tak jak uwielbiam – polszczyzną. Na książkę składa się historia fotografii polskiej pisana niejako linearnie – jako fascynująca opowieść o tej niezwykłej dziedzinie oraz szczegółowa kronika wydarzeń rok po roku. Owszem, kiedy przechodzi do tworzenia na ziemiach polskich stowarzyszeń fotograficznych, opracowanie staje się nieco toporne w czytaniu, zanim jednak to się staje, przechodzi razem z czytelnikiem przez genialnie opisane początki fotografii polskiej na BARDZO szerokim tle – nie tylko historii fotografii światowej. Płażewski wskrzesza przedwojennych fotografików, po których pozostały jedynie kiepskie reprodukcje w prasie. Zaprasza do pierwszych atelier i oprowadza po ich wnętrzach. Tłumaczy jak nikt inny, systematyzuje. Wyjaśnia wiele trudnych terminów i zjawisk z zakresu chemii, fizyki, optyki… . Nareszcie! Dzięki Ignacemu Płażewskiemu zrozumiałam tak wiele dotąd niejasnych dla mnie zjawisk, terminów!!!!!!!!!!!  Całość uzupełniają krótkie noty biograficzne o przedwojennych fotografikach. Opracowanie kończy się na 1939 roku. Szkoda. Chciałabym czytać dalej…
Polecam zaintersowanych tematem. Muszę zdobyć tę książkę, za wszelką cenę!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz