poniedziałek, 22 kwietnia 2013

konsumpcyjna Kraina Czarów


Nie jest ważne, że to raczej filmowy Kapelusznik i Królowa Kier. Ważne że są karty, szachownica a nawet królik. I że Krainę Czarów można spotkać zupełnie niespodziewanie nawet w handlowym molochu:-) 

1 komentarz:

  1. Hah, fajnie :) Czasem wystarczy spojrzeć na taki sklep i od razu się humor poprawia :)

    P.S.
    Chcę pomóc koleżance. Niesamowicie utalentowana bloggerka wydała książkę, ale w naszym kraju nie wspiera się debiutantów. Książka ma same pozytywne recenzje, więc na pewno spodoba się ludziom, jeśli ją przeczytają. Może i Ty się skusisz?
    Chociaż sprawdź: www.o-k.xn.pl

    OdpowiedzUsuń