środa, 1 maja 2013

Imants Ziedonis "Kolorowe bajki"


Mam nosa do starych wartościowych książek dla dzieci, odnajdywanych w antykwariacie, nikomu niepotrzebnych, zapomnianych. Ten egzemplarz „Kolorowych bajek” bezwzględnie należał kiedyś do jakiegoś dziecka, bo widać jeszcze ślady po malarskich wprawkach. Ja kupiłam tę książkę dlatego, że zainteresował mnie tytuł całości i tytuły poszczególnych bajek. Przyjemna jest też warstwa graficzna książeczki, choć mocno trąci myszką.
Nie pomyliłam się. Za całe dwa złote nabyłam bardzo wartościowy tytuł. Zbiór łotweskiego pisarza składa się z dziesięciu bajek (białej, żółtej, brązowej, niebieskiej, czarnej, czerwonej, zielonej, szarej, pstrokatej i bursztynowej). Właściwie trudno te króciutkie teksty zaklasyfikować lekką ręką bo gatunku bajki. To raczej poetyckie impresje o kolorach. Wyobraźnia autora zdaje się nie mieć granic. Wymyśla całe malarskie światy, oryginalne postacie (np. kapitalne brązowe ludziki) i zaskakujące – na poziomie głównie językowym – rozwiązania. To poetyckie i filozoficzne na swój sposób rozważania o kolorach (genialna szara bajka), ale także o związkach frazeologicznych związanych z kolorami. Są tu i elementy bajek relaksacyjnych i edukacyjnych (zielona i czerwona bajka). Jest wreszcie niebywała inwencja językowa. Trzeba te bajki po prostu przeczytać i poczuć – a uwierzcie mi – oddziałują one nie tylko na zmysł wzroku.  To naprawdę ciekawy materiał do pracy z dziećmi. Jeśli ktoś szuka oryginalnych tekstów– także do bajkoterapii, naprawdę polecam.
Kilka informacji o autorze i zbiorze odnaleźć można na stronie Rymsu: http://ryms.pl/ksiazka_szczegoly/611/kolorowe-bajki.html

2 komentarze:

  1. Miałam w ręku 'Kolorowe bajki', próbowałam nawet czytać, ale jakoś nie skończyłam. W każdym razie miałam do czynienia z książką jako już dorosła osoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy to te bajki, co w czerwonej było o spalonym lesie (zwierzątka!), w czarnej była instrukcja jak się przygotować do niej (wejść do najciemniejszego pomieszczenia w domu i zawiązać oczy), a w pstrokatej był przepis jak przywołać pstrokatego (położyć na noc blok i farby obok?) ?

    OdpowiedzUsuń