piątek, 24 maja 2013

konsumpcyjna Kraina Czarów raz jeszcze

Ten sam moloch handlowy co poprzednio. Chciałam spokojnie poprzeglądać książki w Empiku, a trafiłam na imprezę zwaną Noc Zakupów. I taką oto scenę. A na niej: zegar, karty, ogromny imbryk, filiżanka i grzyby (nie wiedzieć tylko czemu dwa i czemu muchomory - wszak Pan Gąsienica na muchomorze nie siedział a i Alicja jadła grzyba z powodzeniem i bez narażania życia). Wszystko to monstrualnych rozmiarów i godnie oświetlone. A więc znów Kraina Czarów w konsumpcyjnym świecie, nad którym Lewis Carroll załamałby ręce. To jednak moje czasy i zawsze to miło:-)
Zdjęcie niestety z komórki, ale widać co trzeba:-)

1 komentarz: