piątek, 22 listopada 2013

Angelika Kuźniak "Papusza"

Wydawnictwo Czarne zaczęło wydawać serię Reportaże. I dobrze, bo to literackie „pewniaki” – tylko brać i czytać…  Zaczęłam od „Papuszy”. Bardzo sprawnie i dobrze skonstruowany reportaż. Pozbawiony zbędnej, jednostronnej oceny rzeczywistości, zwięzły, poruszający. A to dlatego, że autorka oparła go w przeważającej części na wspomnieniach samej Papuszy – czy to zapisach z zachowanych na nagraniach rozmów, czy listach do Ficowskiego i Tuwima. Dzięki temu czytelnik ma wrażenie, że cygańska poetka mówi bezpośrednio do niego – tym bardziej, że zapisy rozmów i listy przedrukowane zostały z zachowaniem żywej mowy i oryginalnej pisowni. To wielka wartość tej książki, małej objętościowo, ale prostej, rzeczowej, obiektywnej i wcale nie pozbawionej emocji – te emocje płyną jednak głównie z tego, co mówi sama Papusza.  Film, który ma wejść do kin na pewno nie odda tego, czego doświadczyć można obcując bezpośrednio z jej słowem.  Autorka pokazuje jej postać na tle najważniejszych wydarzeń w historii, tłumaczy pewne zjawiska w kulturze Cyganów, pokazuje mechanizmy przemian w tym środowisku. Także dlatego lektura tego reportażu jest bardzo wartościowa.

No i sama bohaterka, z tak nieprawdopodobnie prostym, ale ciężkim życiem, z tym umiłowaniem lasu, natury… Istota tak dramatycznie rozdarta i odrzucona… Warto pochylić się nad jej życiem. Chociażby na czas lektury…

1 komentarz:

  1. Świetna książka, dramatyczna ale pokazująca jak niszczące potrafi być wykluczenie ze społeczności Cyganów. Ich kultura, kodeks, tradycje to część także polskiej historii. Niezwykła osobowość Papuszy i jej talent przyciągają już od pierwszej strony.

    OdpowiedzUsuń