czwartek, 20 marca 2014

Paweł Wakuła "O czym szumi las"

Książką „Co w trawie piszczy” byłam po prostu zachwycona. Wakuła stworzył dla dzieci wspaniałą arkadyjską krainę, w której zamieszkali zgodnie mieszkańcy standardowego lasu na równi z wytworami ludowej mitologii. Ich przygody opisał zaś tak fantastycznym językiem, że ubawiłam się przy tej lekturze naprawdę przednio. Sięgając po „O czym szumi las”, liczyłam na podobną rozrywkę. No i liczyłam na to, że odniesienie w tytule do jednej z najwspanialszych książek dla dzieci będzie zobowiązywało. Kurcze, zawiodłam się. Tam, gdzie występują strzępki słownego humoru dominującego w pierwszej części, jest prawdziwy Wakuła, ale poza tym… Wiem, wiem, ta książka ma być przede wszystkim EKO. Wszak wprowadzenie do Doliny Bagiennej Trawy leśniczego Piątka miało na celu uzmysłowienie małym czytelnikom, jakim trudem jest opieka nad lasem i jakie wyzwania niesie, jednak tę „programowość” odczuwa się tu tak bardzo, że aż wydaje się naciągana. Same zaś przygody Piątka nie są już tak porywające, wręcz przeciwnie, momentami po prostu nudne. Przykro mi trochę tak pisać, bo uważam, że pierwsza część przygód mieszkańców nietypowej krainy jest po prostu znakomita – czerpie z najlepszych wzorców literatury dla dzieci i jednocześnie z przymrużeniem oka wchodzi w dialog z tradycją. Co do drugiej… być może dla małych czytelników będzie ona przydatna. Ja jednak nie oczekiwałam sztucznie naciągniętej programowości, ale dzikiej czytelniczej uczty. Nie było jej!!!

2 komentarze:

  1. A cóż to za marudzenie?! U nas wrażenia były zgoła inne, a mniejszy zapał towarzyszył, z tego co pamiętam, dopiero lekturze "Na tropie ..." :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze, zawstydziłam się teraz. Może za bardzo pojechałam po tym - bądź co bądź - kapitalnym świecie Wakuły:-(

    OdpowiedzUsuń