niedziela, 6 kwietnia 2014

Barbara Gawryluk "Dziewczynka z fotografii"

W zasadzie lektura tej książki była małą czytelniczą pomyłką, nie wiedziałam bowiem, że to trzecia część serii, której treść na tyle ściśle splatała się z poprzednimi, że miałam wrażenie, że nagle weszłam w jakiś obcy świat, nie umiejąc się po nim poruszać. Skusiła mnie jednak tytułowa dziewczynka z fotografii – i choć tak naprawdę sam ten motyw – poszukiwania dziewczynki ze starej przedwojennej fotografii we współczesnym Lwowie był marginalny, nie żałuję tej lektury – jest to bowiem, o czym świadczy część trzecia, bardzo sympatyczna seria dla dziewcząt, godna polecenia, z duchowym patronatem „dzieci z Bullerbyn”. Na pewno gdybym pracowała w dziale dziecięcym, chętnie bym ją wypożyczała młodym. Jest tu też motyw emigracji widzianej z perspektywy nastolatków, którzy musieli zostać „wykorzenieni”. No i to właściwie tyle, co jestem w stanie napisać o tej książce.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz