środa, 24 września 2014

Co czytali sobie, kiedy byli mali?

Na tę niezwykłą publikacje składają się rozmowy skupione wokół ukochanych książek zapamiętanych z dzieciństwa, inicjacji czytelniczych, wspomnień i przygód związanych z książkami (czasami prześmiesznych, patrz: wywiad z Rusinkiem). Wspomnieniami dzielą się ludzie różnych zawodów i profesji, ludzie w różnym wieku, ludzie, których wychowały odmienne czynniki środowiskowo-historyczne. Wydawać by się mogło: mieszanka wybuchowa, ale już na początku jeden z autorów książki, Jarosław Mikołajewski, pisze o przeprowadzonych rozmowach: Mnie zadziwiło, jak wiele tytułów, niezależnie od wieku rozmówców, się powtarza. Wygląda na to, że coś takiego jak kanon literatury, także tej dla dzieci, istnieje i ma się całkiem dobrze.
Mnie po lekturze tej książki zdziwiło coś jeszcze. Mimo różnicy wieku, jaka dzieli mnie z niektórymi rozmówcami, ja także odnalazłam na kartach tej książki nie tylko swoje ukochane lektury, ale nawet konkretne wydania, na których również wyrosłam, a ponieważ mam je nadal w zbiorach, wychowa się na nich także moja córa. Warto więc dodać, że istnieje nie tylko kanon lektur, ale i kanon konkretnych wydań!!!
I jeszcze jedno spostrzeżenie: przypadki rozmówców poświadczają, że serwis Allegro jest niezastąpiony w odbudowe swojej biblioteczki z dzieciństwa.

Wspaniała ta książka. Oprócz niezaprzeczalnego  waloru sentymentalnego tych wywiadów, jej szata graficzna (od papieru, przez ilustracje, reprodukcje starych okładek, humorystyczne elementy graficzne, kompozycja tych elementów i skład) – sprawia, że chciałoby się mieć tę książkę w swojej biblioteczne. Tak przynajmniej stało się w moim przypadku. Niezwykle przyjazne, „swojskie” wręcz, powiedziałabym nawet, wydawnictwo. Przemyślane, dobrze zrealizowane. No i gratka dla miłośników „książek o książkach”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz