wtorek, 21 października 2014

Daria Pruszyńska-Obiedzińska "Wolę Ciebie"

Główna bohaterka książki, Emilia, właśnie zdała na dziennikarstwo i wyprowadziła się do babci. Wiedzie życie ambitnej studentki, ale na jej drodze staje wulgarny, arogancki i nieprzyzwoicie przystojny Kamil. Ale nie to jest początkiem historii. Początkiem jest znalezione na strychu stare zdjęcie, które, jak się okazuje, jest fotografią wielkiej i niespełnionej miłości babci Emilii, Geni. A potem wszystko toczy się wedle reguły, że życie jest przewrotne i nieprzewidywalne. Emilia odnajduje mężczyznę ze zdjęcia i doprowadza do spotkania dawnych kochanków. Ale i ona  znajduje swoją wielką miłość…
Choć fabuła powieści jest mocno nieprawdopodobna, powiedziałabym „serialowa”, to jednak, nie okłamujmy się, jest taka, jakiej czytelnicy oczekują; ku pokrzepieniu serc, bo wszystko kończy się szczęśliwie, babcia Genia przeżywa na nowo swoją miłość, a niepokorny Kamil okazuje się romantykiem godnym pozazdroszczenia. Mnie jednak najbardziej podobała się wyjątkowo „prawdziwa” postać w tej książce – babcia Genia właśnie. Czy można przeżyć na nowo drugą młodość w wieku siedemdziesięciu lat? Nie uwierzyłabym autorce, gdybym sama nie miała w najbliższym otoczeniu pary, która w tym wieku właśnie stanęła na ślubnym kobiercu… To JEST możliwe.
A ta ciepła, romantyczna, pokrzepiająca powieść to także dowód na to, że należy podsuwać swoim babciom stare albumy fotograficzne…  Nigdy nie wiadomo, co z tego wyniknie.
Nie byłabym oczywiście sobą, gdybym nie napisała, że właśnie motyw starej fotografii najmocniej mnie poruszył…

Jednym słowem lekka, przyjemna, nieskomplikowana lektura na jesienne wieczory. Akurat na te, które nadchodzą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz