środa, 12 listopada 2014

Zbigniew Brzozowski "Balkony i kapelusze"

„Balkony i kapelusze” to kolejna książka znakomitego pisarza Zbigniewa Brzozowskiego. Inna niż te, które przeczytałam do tej pory. Skierowana do starszego czytelnika. Tylko i wyłącznie.

Składają się na nią króciutkie, anegdotyczne opowiadanka, połączone grupką bohaterów (studenci filozofii – jak mniemam) i ich losami. W niemalże każdym tekście znajdują się też odwołania do filozofii i dywagacje na temat konkretnych doktryn. Każde opowiadanie jest spuentowane, w wielu znajdzie czytelnik elementy groteski, nonsensu czy czarnego humoru. Lubię natężenie tych „cech” w książkach Brzozowskiego – nie dominują, dlatego tym bardziej działają na wyobraźnię. Często to właśnie na nich budowane są puenty opowiadań. I tylko jest z tą książką jeden problem. Intuicyjnie wyczuwam, że to dobra literatura. Niestety tylko intuicyjnie, bo teksty te zanurzone są w peerelowskiej rzeczywistości społeczno-politycznej tak bardzo, że sens ich zaciera się młodym czytelnikom i przestają być zrozumiałe. Niestety. To ten typ literatury, którego nie da się czytać bez kontekstu.  Dlatego wielu z nich po prostu nie zrozumiałam i przyznaję się do tego bez bicia, choć szkoda mi... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz