poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Kłopoty z Tupciem Chrupciem

No i z Tupciem Chrupciem mamy problem… To znaczy ja mam, córa nie. Mój jest za to chroniczny. Doszło do sytuacji kuriozalnej – Ola ma zakaz wypożyczania Tupcia Chrupcia z biblioteki, choć niezmordowanie zmierza w jego kierunku za każdym razem, gdy wybieramy kolejne lektury. Ten zakaz to zapewne moje wygodnictwo, ale nie zmienia to faktu, że Tupcio i tak nieźle namieszał w naszym domu.
Zapewne większość rodziców zna tę serię książeczek o małej myszce, która przeżywa problemy typowe dla wieku swoich czytelników – uczy się myć zęby, dzielić zabawkami, zostaje na noc u dziadków czy też idzie pierwszy raz do przedszkola. Tupcio Chrupcio został zresztą przez autorkę wyposażony w cechy typowe dla zachowań małych dzieci – ze zrzucaniem winy za swoje figle na misia przytulankę włącznie. I to jest wielka siła tej serii, dzieci utożsamiają się z Tupciem, ale i jednocześnie coś, co komplikuje lekturę dorosłym. Nie wiem, jakie są Wasze doświadczenia ze wspólnej lektury tej serii, bardzo chciałabym wiedzieć. U nas każda książeczka przynosi miast pomocy w rozwiązywaniu problemów, mnóstwo komplikacji, tysiąc pytań do…, i dowodów na rozumienie tych historyjek na opak. A ja muszę się czasami nieźle nagimnastykować, żeby wszystko wytłumaczyć, odwrócić, posuwając się do tak drastycznych środków jak modyfikacja treści. Ola bardzo utożsamia się z Tupciem, ale utożsamia z tym, co w Tupciu niekoniecznie godne pochwały; jego niecierpliwością, momentami krnąbrnością, czy też wybuchami złości (wiem, wiem, wiem – to wszystko cechy samych czytelników, zdążyłam zauważyć).  Miarka przebrała się jednak, gdy Tupcio oświadczył, że „przedszkole jest głupie”. To nic, że powiedział tak, bo nigdy w nim nie był, no nic, że gdy poszedł, okazało się, że było fajnie i zjeżdżał na placu zabaw na zjeżdżalni. To wszystko nic. Najważniejsze, że powiedział najpierw, że przedszkole jest głupie, a to stało się koronnym argumentem w naszym domu. Tak i oto Tupcio trafił na indeks ksiąg zakazanych, a kwestia przedszkola wałkuje się dalej.

A jakie są Wasze doświadczenia z tą serią?

1 komentarz:

  1. Pozytywne. Szczególnie tom o pojawiającej się małej siostrze (choć ratowanie siostry przez bohaterskiego Tupcia to niezłe przegięcie dla dorosłego) oraz ten o myciu zębów.

    OdpowiedzUsuń