czwartek, 11 czerwca 2015

Sari Peltoniemi "Groszka. Piesek, który chciał mieć dziewczynkę"

Dawno nie czytałam tak pomysłowego tekstu. W dodatku opartego na banalnie, wbrew pozorom,  prostym pomyśle. Wydawać by się mogło, że to kolejna książka dla dzieci o przyjaźni psa i dziecka, ale wyróżnia ją to, że wytarta konwencja podobnych „pieskich” opowiadań została tu odwrócona. Książka pisana jest bowiem z perspektywy… psiej rodziny. Najmłodsza Groszka marzy o tym, aby przygarnąć… dziewczynkę. Dominika wprowadza się do psiej budy, ale różnice między psem a człowiekiem są przyczyną nieporozumień. Cóż z tego, że Groszka ma poradnik o tym, jak wychowywać człowieka...

A więc odwrócenie perspektywy i niezwykle udany literacki eksperyment. Ma on zapewne na celu uświadomienie dzieciom, jak ważnym i odpowiedzialnym zadaniem jest opieka nad zwierzętami. Próba wniknięcia w psi ogląd rzeczywistości pozwoli dzieciom także lepiej zrozumieć psie potrzeby i z większym szacunkiem traktować naszych czworonożnych towarzyszy. Ale, ale… to nie wszystko. W prostej, nieskomplikowanej historyjce kryje się wspaniała przypowieść o przyjaźni  i o odpowiedzialności za tę przyjaźń. Nie muszę oczywiście dodawać, że odwrócenie konwencji jest także źródłem subtelnego, uroczego humoru. Jednym słowem trafiłam na prawdziwą perełkę. Mądrą i przeuroczą, rozczulającą książeczkę. Dla dzieci i dla dorosłych. Dla miłośników czworonogów i ludzi otwartych na innych. Dla tych, którzy szukają nietypowych doświadczeń czytelniczych przede wszystkim. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz