piątek, 10 lipca 2015

Eoin Colfer "Bratki"

Lubię czytać takie mikołajkopodobne twory dla czystej czytelniczej rozrywki. Dlatego podoba mi się pomysł Znaku na wydawanie przygód literackich kuzynów Mikołajka, w dodatku tak otwarcie przyznając się do tego zamysłu. „Co kraj to Jaśki” – krzyczy napis na okładce, choć winno być raczej „co kraj, to Mikołajek” – aby oddać pierwszeństwo temu najważniejszemu. Tak czy siak fajnie, że takie książki wychodzą i znajdują podatny grunt wśród małych czytelników. Bo chociaż są one często skarbnicą głupich pomysłów, to jednak prowadzą prostą drogą do innych lektur i do czytania w ogóle.
Jeśli zaś chodzi o „Bratki” to na książkę składają się trzy podzielone na rozdziały dłuższe opowiadania. Bohaterowie tych opowiadań to rodzeństwo – pięciu chłopców, ale narracja prowadzona jest z perspektywy jednego z nich – dziewięcioletniego Willa. I choć przygody chłopca koncentrują się na figlach, jakie bezustannie robi mu jego starszy brat, książka przypadła mi do gustu ze względu na subtelny humor (nie było salw śmiechu, był subtelny uśmiech właśnie), swoisty morał wszystkich trzech historii oraz uporządkowany na tyle, na ile pozwala podoba tematyka system wartości. Rodzice tej rozbrykanej piątki zawsze lub prawie zawsze mają dla nich czas, podczas gdy rodzicom innych Mikołajkowych kuzynów można wiele zarzucić… 

Ale pisząc o tej książce, nie można pominąć środkowego opowiadania o bibliotekarce Matyldzie Bulwie. Otóż mierzi mnie ten szkodliwy stereotyp biblioteki powielany w wielu książkach dla dzieci (pamiętacie bibliotekarkę z „Feliksa, Neta i Niki”? – tam było apogeum zjawiska). Tutaj jednak jest on tak wyolbrzymiony, tak zniekształcony i tak karykaturalny, że aż śmieszy i bawi. Nawet najmniej wprawny czytelnik dostrzeże w portretowaniu strasznej bibliotekarki puszczone oczko, dlatego wszystko zostaje autorowi wybaczone, a rozdział o rzucającej pieczątkami bibliotekarce jest jedną z najlepszych środowiskowych„karykatur” , jaką czytałam. Chociażby z tego powodu warto poznać tę książkę. Bawcie się przy niej dobrze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz