niedziela, 3 kwietnia 2016

Rafał Klimczak "Nudzimisie"

Nudzimisie to urocze stworki, mieszkańcy mlekiem i miodem płynącej krainy Nudzimisiowo. Przybywają na ziemię, gdy usłyszą od znudzonego dziecka NUDZI MI SIĘ!!!! I zabawiają je. Te magiczne słowa wypowiada pewnego dnia znudzony Szymek – uprzedzony przed ewentualnością sprowadzenia tym Nudzimisia przez tatę (to ważne). Przybywa nieco sepleniący, mający tendencję do obżarstwa (słodyczami, mili Państwo, słodyczami, nie obiadkami) Nudzimiś Hubek. No i  się zaczyna.
Kapitalna książka dla dzieci w wieku przedszkolnym. I ja, i córa zakochałyśmy się niemal od razu w uroczych Nudzimisiach, a książkę przeczytałyśmy niemalże „jednym tchem” (oczywiście wieczorami przed zaśnięciem). Rafał Klimczak stworzył kolejne przeurocze stworki, które spokojnie mogłyby stanąć w jednym szeregu z Muminkami, Pożyczalskimi i innymi i literackimi mieszkańcami książek dla dzieci. Stworzył też kolejną oryginalną arkadyjską krainę – w której jedynym zagrożeniem jest potwór Łaskot, ale nie pożera on nudzi misiów tylko… łaskocze. W drugim tomie Łaskot zaprzyjaźni się chyba zresztą z Nudzimisiami, więc jedyny element agresji – łaskotanie, na pewno się skończy. Klimczak nie poprzestał bowiem na stworzeniu jednej książeczki – powstała cała seria o przygodach Nudzimisiów. Jest więc co czytać. Mnie najbardziej podoba się konstrukcja książeczki: akcja dzieje się wymiennie to w Nudzimisiowie, to w rzeczywistości Szymka. Poznajemy więc na przemian obie te „rzeczywistości”. Autor nie zapomniał także – między dobrą zabawą – przemycić wiele wychowawczych treści. Nikt tu nie zostaje jednak srodze ukarany, nikomu nie dzieje się krzywda. Naprawdę wspaniała książka do wspólnego czytania z kilkulatkiem.
A to strona internetowa tej uroczej serii:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz